sobota, 29 czerwca 2013

Zakończenie roku ;/


Oj smutno było..
Chodziliśmy przez 10 lat do tej szkoły. Z niektórymi osobami nawet 12.
Pomimo tak wielu problemów i konfliktów, zawsze było spoko.
Tw wszystkie odpały, na lekcjach, grupowe pisanie sprawdzianów czy kartkówek, ciągłe odpisywanie zadań domowych, i pomoc przy odpowiedzi, nawet największym wrogom.
Nie zawsze było dobrze. Ale zawsze jakoś się wychodziło z danej sytuacji. ; ))
ostatni rok był chyba najlepszym ze wszyskich.
A te ostatnie miesiące - na pewno.
Kiedyś byliśmy klasą, podzieloną na na wrogie grupki.
Teraz- wszyscy byli mili, i przyjaźni.
Z każdym można było pogadać i pożartować.
A te wygłupy na stołówce - To dopiero było świetne.!
Nasza cudowna czwartkowa akcja w szkole..
( Puściliśmy muzykę z głośników, i rzucaliśmy się setkami papierowych kulek, na korytarzu;D)
No a wczoraj trzeba było się rozstać z tymi wszystkimi ludźmi. Zostawić wszystkie wspomnienia w tym budynku, i odejść.
Było ciężko, nie powiem że nie.
Tak, płakaliśmy. Ja też.
Te wszystkie lata spędzone razem, i nagle pstryk , wszystko znika.
Nie dociera do mnie, e po wakacjach już do nich nie wrócę.
Zaczną się codzienne dojazdy do Tarnowa, poznam nowych ludzi. Owszem, będzie fajnie, ale to nie będzie to samo.
Już za Wami tęsknię.! ;**
Najpierw, akademię miała 2 gim. Pozegnanie 3, czyli nas.
Później my.
Kazali mi powiedzieć podziękowania do nauczycieli. Od razu po piosence "Ostatni raz z moją klaą". Było ciężko, ale udało mi się. ; )
Potem już wszystkie płakaliśmy. Po kościele na lody, i do domu. Wracałam ze Sylwią, Radkiem, I Faustyną.  Deszcz szpilki i 3 km drogi. Nie ma to jak tak -,-
Bedzie mi Was brakowało;*
Paaaaa<3




W sobotę (22.06) mieliśmy kolejne zajebiste ognisko klasowe, z tymi cudownymi ludźmi.
Było naprawdę świetnie.
Kocham te nasze wszystkie odpały. <33
Opisałabym dokładnie co się działo, no ale nic miało nie wychodzić poza klasę.
W każdym razie z niecierpliwością czekam na następne ;D
Uwielbiam Was głupki;**;D

niedziela, 9 czerwca 2013

Dzień Dziecka.

1.06 - Dzień Dziecka. Pogoda kijowa. No baaaa.
Rano musiałam oczywiście posprzątć, później to wgl nie bd komentować co robiłam...
Tak koło 14;00 pojechałam z dziewczynami na ten cały Dzień Dziecka, do Rzepiennika. Musiałam ich pilnować.
Jakieś nudne przedstawienia i tyle.
Im się podobało, bo miały trampoline i tego typu rzeczy za freee.
A ja pogadałam trochę z p. Brzęczek, Natalą i Bunią.
No potem dostałam troskę kasy.;DD
No i nagle nadeszła niespodziewanie nos.;P ;D
Byeee.;*