W tę samą sobotę, tylko koło 17, przyjechała po mnie Natala, żeby mnie zabrać do niej na ognisko.; )
Musiała troszkę poczekać, bo akurat byłam pod prysznicem no ale cóż...;P
Ogólnie było fajnie.
Natala, Ania, Paulina, Paulina, Adrian, Arek, Daniel, Grzesiek, Szczepan, no i Patryk.;P
Nie żałuję.;D
Siedzieliśmy tylko do 2;30.;P
A później nocka u nataliii. ;D
Ciekawieee.;D
Iść spać o 5.00 i stać o 8.00.;)
Wspaniale.;P
Poszłyśmy do kościoła. Co prawda miałyśmy jechać skuterem, ale zaczęło padać. Za to Adrian nas wziął samochodem.;D
Po południ, imieniny wujka Marka, więc byli u nich goście, łącznie z moimi rodzicami.
Granie w siatkę, śmiechy, i wygłupy. Generalnie bardzo spoko.;D
Dopiero wieczorem wróciłam do domu. A tu Upsss.!
W poniedziałek chemia.!
Troszkę ogarnęłam. I poszłam spać.;D
Zapomniałam też o kartkówce z Angielskiego , ale udało się przełożyć ją na 6 maja. ;)
Było naprawdę spoko.
Dzięki ziomkii.;D
Pozdroo.;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz